Order Orła…Czarnego

Jan Sporek listopad 6, 2010

Ojciec - członek Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Ukrainy i gorący zwolennik przyłączenia Polski do republik radzieckich. Stary, wypróbowany agent Moskwy w Polsce. Wraz z Brystygierową, Bermanem, Chajnem, Groszem, Kasmanem i innymi katami polskiego narodu wchodził w skład wydzielonej komórki bezpośrednio podległej Moskwie.
Brat, kapitan - sędzia, specjalista od wyrywania paznokci, bicia do nieprzytomności i najwymyślniejszych tortur w ramach tzw. “czynności śledczych”. Adam Strzembosz, Prezes Sądu Najwyższego pisał na łamach Rzeczpospolitej 18 marca, 1996 r. o kapitanie Michniku, jako członku jednej z dwóch grup sędziów, którzy orzekali wyroki śmierci w sprawach, w których doszło później do całkowitej, pośmiertnej rehabilitacji skazanych. Orzekał w najgłośniejszym politycznym procesie, jakim był proces generała Tatara. Orzekał tak, jak tego od niego oczekiwano: bezwzględnie, nieuczciwie i wydawał niezwykle surowe wyroki łącznie z karą śmierci.
Jeszcze jako podporucznik był sędzią wydającym wyroki śmierci w sfabrykowanych procesach majorów: Zefiryna Machalli, Jerzego Lewandowskiego, Zenona Tarasiewicza, pułkowników: Maksymiliana Chojeckiego, Stanisława Weckiego, Romualda Sidorskiego, Aleksandra Kowalskiego (Mieczysław Szerer: “Dokumenty. Komisja do badania odpowiedzialności za łamanie praworządności - 10 czerwca, 1979, Nr. 49, strony 156-157)
Mjr. Machalla został stracony z wyroku Stefana Michnika 10 stycznia, 1952 roku. Miał 37 lat. Cztery lata później - 4 maja, 1956 roku został pośmiertnie zrehabilitowany. Inni mieli trochę więcej szczęścia, albo zdołali uciec za granicę, albo, jak Chojecki - musiał przeżyć, bo miał być wykorzystany w innym procesie, jako świadek.
Michnik podpisywał wyroki i osobiście czuwał, aby były wykonane: na majora Karola Sęka, przedwojennego oficera artylerzysty, a potem oficera Narodowych Sił Zbrojnych. Wyroki Michnika godziły w najlepszych polskich patriotów, jak np. wyrok śmierci na powstańca warszawskiego, Andrzeja Czaykowskiego, tzw. “cichociemnym”, zastępcy dowódcy połączonych baonów “Oaza-Ryś, na Mokotowie i Czerniakowie, odznaczony Virtuti Militari za bohaterstwo w walce z Niemcami . Zamordowano go pod nadzorem Stefana Michnika 10 października, 1953 r. na Mokotowie, o który walczył z hitlerowcami (zob. P. Jakucki “Zamordowany za apatriotyzm” - Gazeta Polska, 20 października, 1994).
Mamusia, zaangażowana komunistka sprzed II wojny, autorka podręcznika szkolnego do…historii, palonego publicznie przez młodzież w 1956 roku. Po wojnie wsławiła się głównie dogmatycznymi podręcznikami zalecającymi m. inn, jak najskuteczniej walczyć z religią katolicką. (Źrodło: “Kalendarz Polonijny 2010, str. 145 - 156)

Adam Michnik tymczasem dostał pełny wgląd w archiwa państwowe, ustawił się w “jedynie słusznej” gazecie wybiórczej, a 10 listopada otrzyma najwyższe odznaczenie państwa polskiego.
“Gajowy”, który będzie mu to zawieszał na karku powinien za samą już nominację być postawiony przed Trybunał Stanu, a za fakt, że uczyni to w siódmą miesięcznicę śmierci swojego wielkiego Poprzednika powinien być natychmiast pozbawiony urzędu prezydenta kraju, który jeszcze niedawno “streszczał” się trzema słowami: BÓG, HONOR, OJCZYZNA.
Z Kapituły Orderu Orła Białego odchodzą: prof. Bogusław Nizieński, Andrzej Gwiazda i najprawdopodobniej Jan Olszewski. Osobiści oczekuję, że swój protest wniesie również prof. Ekier, bo jego zasługi dla polskiej kultury nie dadzą się porównać z osiągnieciami żadnego z trzech kandydatów: Michnika, Halla i Bieleckiego. Osiągnięcia tej “wyróżnionej trójki mieszczą się w jednym zdaniu:
Laureat Adam Michnik zasłynął z powiedzenia “odpieprz się pan od generała” (twórcy stanu wojennego,Wojciecha Jaruzelskiego) - i z tego, że nagrał Lwa Rywina, a także ze zdjęć, jak pije wódkę z Kiszczakiem i Urbanem.
Laureat Jan Krzysztof Bielecki zasłynął z afery ze 120-metrowym apartamentem w centrum Warszawy, który odkupił za bezcen od Agencji Mienia Wojskowego.
Laureat Aleksander Hall, minister bez teki ds. współpracy z organizacjami politycznymi i stowarzyszeniami w rządzie Tadeusza Mazowieckiego, był wiceprzewodniczącym Unii Demokratycznej. Ostatnio utrzymuje się m.in. z publikacji zamieszczanych w “GW”.
Kto następny? Tusk, Schetyna? A może Zdzicho, Rycho…?

Komentarze do “Order Orła…Czarnego”

  1. Maria- 07 listopada 2010 o 12:53 przed południem

    Panie Januszu,
    czy sceneria polityk polskiej;
    nie jest rownoznaczna ze sceneria polityki Polonii?
    Pelna szacunku,
    Maria

  2. stanislaw- 20 listopada 2010 o 4:54 przed południem

    No coz , Panie Sporek
    Pozdrawiam .
    Argumenty nienawisci wobec Michnika ,podkreslam , nienawisci, “pachna” po -PRL-ka , kiczowata mentalnoscia.
    Jest Pan politycznym , ale nie intelektualnym biedakiem.
    Jestem urodzony w 1960 , jak byl 1968 bylem dzieckim…a gdzie Pan byl , gdzie byl Michnik w tym czasie??!! Otoz oswiadczam Panu, Michnik jest moim INTELEKTUALNYM GURU. I nie zycze sobie , zeby Pan , wykorzystujac kryzys finansowy gazet oczernial go na lamach Nowego Dziennika.

    Stanislaw Banka
    (po studiach, ale tu tytuly nie graja roli)
    Maspeth

  3. jano- 28 grudnia 2010 o 5:44 po południu

    To ze Michnik jest Pana intelektualnym guru widac i slychac z daleka. Dobrze za nie podaje Pan ktora uczelnie Pan skonczyl ,pewnie wszyscy bardzo by sie Pana wstydzili.Na wszelki wypadek sproboj Pan jeszcze troche sie doksztalcic zaocznie, na pewno zmieni Pan zdanie o szubrawcu pt.Adam Michnik.

Trackback URI | Comments RSS

Zostaw Komentarz