Dyplomacja, czy dyplomatolstwo?

Jan Sporek październik 8, 2018

Najważniejszym miejscem Parady Pulaskiego, na Piątej Alei, w Nowym Jorku jest trybuna do VIP-ów, ale i każdego, i kupi sobie wejściówkę za 25 dolarów.  Miejsca dla VIP-ów zarezerwowano na poziomie asfaltu (poziom zbliżony do poziomu IQ niektórych VIP-ów), żeby mogli, w chwilach przerwy maszerujących grup rzucić tyłki na krzesła i odpocząć po ciężkiej pracy, jaką jest uścisk dłoni z przedstawicielami poszczególnych grup Poloniusów, radujących się z dorocznego panowania nad Piątą Aleją, czy Fifth Avenue.  Prawie 200-osobowa grupa Komitetu Ochrony Pomnika Katyńskiego i Zabytków Historycznych zbliżała się do trybuny, zostało jeszcze 50 metrów, gdy nagle słyszę z tłumu wiwatującego z chodników: „…Panie Januszu, panie Januszu!” Podszedłem do kilkuosobowej grupy „kibiców”, którzy przekrzykiwali się w brzmiącej tak samo informacji : „niech pan zobaczy, jak konsul i ten drugi uciekają…” Sympatyczna pani i kilku „kibiców” wskazywali  rękami w stronę trybuny honorowej. Zarzuciłem łbem na północ i co widzę: nasz pierwszy transparent, z nawą komitetu właśnie zbliża się na odległość kilku metrów do trybuny, z megafonów leci zapowiea konsul generalny, Maciej Gołubiewski szybkim krokiem, pochyloną, jakby przemykał pod płotem sylwetką sunie do rzędu krzeseł, pociągając „tego drugiego”, którym okazał się być Adam Kwiatkowski, - tzw. Minister Kancelarii Prezydenta RP, człowiek, którego działaniem ówczesnego Klubu Gazety Polskiej wyciągnęliśmy z 42 miejsca na liście, aż do ław sejmowych. Z wdzięczności pokazał nam plecy. Mieni się być posłem i ministrem ds. Polonii. Konia z rzędem każdemu, kto wymieni dwie sprawy, które dla Polonii zrobił minister Kwiatkowski…? To może jedną…? Nie ma? A, no, nie ma. A, przepraszam, jest: przyleciał na koszt polskiego podatnika na Paradę Pułaskiego i ślamazarnie wykręcił kilka kroków poloneza na otwarcie.

Moją i Członków naszego Komitetu największą satysfakcją były wiwaty stojącej na chodnikach, po obu stronach Piątej Alei Polonusów, którzy tym samy pokazywali nam swoje wsparcie, sympatię i to, że pamięć historyczna jest dla nich ogromnie ważna.

Tylko konsul i tylko minister, (pomijam kluby Gazety Polskiej, bo te zostały pozbawione charakteru, honoru i celu, oprócz realizowania dyrektyw z W-wy, czyt. od Sakiewicza) wstydzą się, że Polonia nie chce pozwolić na traktowanie Pomnika, jak śmiecia, który można pozamiatać.

DRODZY RODACY, JUŻ DZIŚ ZAPRASZAM WSZYSTKICH NA WIELKIE SPOTKANIE PRZY POMNIKU W JERSEY CITY. BĘDZIEMY GOŚCIĆ PREZESA KONGRESU POLONII AMERYKAŃSKIEJ, FRANKA SPULĘ, KTÓRY PO RAZ PIERWSZY ZDECYDOWAŁ SIĘ PUBLICZNIE ZABRRAĆ GŁOS W SPRAWIE POMNIKA.

NIEDZIELA, 14 PAŹDZIERNIKA, GODZINA 15:00.

JAK ZWYKLE FLAGI, DUŻE, MAŁE, TRANSPARENTY, POLSKIE EMBLEMATY I MY – DUŻO, DUŻO NAS!

1 Komentarz do “Dyplomacja, czy dyplomatolstwo?”

  1. stanley- 08 października 2018 o 12:30 po południu

    Wszystko to co i jak opisuje autor bloga -Pan Janusz Sporek od. Pomnika Katynskiego w Jersey City, oraz zachowania sie tych 2-ch antypolskich slugusow-(Konsul Golubieweski, Adam Kwiatkowski) na Paradzie Pulaskiego pokrywa sie w 100% faktach.
    Uczestniczylem, obserwuje i widzialem osobiscie.
    Dodam iz, ci wspomniani, wraz z mala grupka prl-owskiej masci ktora stworzyli zgodnie z testamentem Kiszczaka w USA jest wciaz aktywna. To jest reprezentacja kacykow, cwaniaczkow, sbeckich pacholkow jest w naszej Polonii wciaz obecna i zywa. To oni i im podobni pomogli zakneblowac usta glosu Polonii w postaci Polskiego Radia Rytm, -ktore odkrywalo prawde i przekazywalo rzeczywistosc przez 9 lat w 1-j dekadzie 3-go tysiaclecia w NY i okolicach.
    Wstyd dla PAD i jego przyglupawych ministrantow, wstyd dla MSZ i tz. konsula w NY, wstyd dla Klubow GP, oni zjednoczeni, dziwnie finansowani okazuja wsparcie dla swoich ukochanych niedorajdow, i dzialaja przeciw nam -polonijnym dzialacza, ktorzy pragna Wielkiej Polonijnej Rodziny na jaka nasza Polonia zasluguje.
    Bylem kilka tygodni temu w Wallington NJ na spotkaniu, gdzie pan Sakiewicz powiedzial otwarcie m/i. ze tz. Polonusi ktorzy walcza aby Pomnik Katynski pozostal na miejscu -to wg. niego ok.17 osobowa grupka polonijnych rozrabiaczy.
    Ten cyniczny glupiec z GP wraz z Kancelaria PAD z pomoca niektorych niedouczonych rzadzacych w Polsce spowodowali iz,— nasz jedyny kandydat na stanowisko do Senatu tu w USA -Wielki Marszalek Parady Pulaskiego w NY Slawomir Platta —nie odniosl oczekiwanego sukcesu. Polonia musi pozbyc sie tego szkodliwego badziewia i zla, ktore wciaz kroluje nad nasza wielkoscia jaka tworzymy tu na obczyznie sluzac Polsce i republikanskiej USA.

Trackback URI | Comments RSS

Zostaw Komentarz