{"id":46,"date":"2007-12-10T05:01:54","date_gmt":"2007-12-10T09:01:54","guid":{"rendered":"http:\/\/sporek.com\/blog\/?p=46"},"modified":"2007-12-11T01:56:00","modified_gmt":"2007-12-11T05:56:00","slug":"koncert-roku-2007-odc-7","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/sporek.com\/blog\/?p=46","title":{"rendered":"Koncert Roku 2007, Odc. 7"},"content":{"rendered":"<p><span style=\"font-size: 18pt\" lang=\"PL\"><font face=\"Times New Roman\"><span style=\"font-size: 10pt\" lang=\"PL\"><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=1XD1_MixPUc\"><\/a>Koncert w Maryland, o ile z jednej strony doda\u0142 mi skrzyde\u0142\u00a0 i usposobi\u0142 pozytywnie do wszystkiego, co robi\u0142em dotychczas, czyli promocji polskiej muzyki w Stanach, o tyle z drugiej u\u015bwiadomi\u0142 mi, \u017ce albo ja zbyt nisko si\u0119 ceni\u0119, albo jestem idiotycznie naiwny, s\u0105dz\u0105c, \u017ce je\u015bli ja pomagam innym, daj\u0105c im szans\u0119 zaistnienia na ameryka\u0144skich scenach, to otrzymam za to nale\u017cn\u0105 wdzi\u0119czno\u015b\u0107, szacunek, a mo\u017ce i zyskam przyjaci\u00f3\u0142. W Wielu wypadkach tak jest, dlatego w\u0142a\u015bnie tak trudno by\u0142o mi zrozumie\u0107 wybuch Jacka Sykulskiego, kt\u00f3ry jakby zrzuci\u0142 win\u0119 za niedogadanie si\u0119 z firm\u0105 transportow\u0105 na mnie. <!--more-->Nigdy niczego mu nie obiecywa\u0142em, wr\u0119cz uprzedzi\u0142em go, \u017ce pracuj\u0105c nad koncertem w Katedrze, nie b\u0119d\u0119 w stanie w niczym mu pom\u00f3c, je\u015bli chodzi o koncerty jego ch\u00f3ru. Pewnego dnia jednak przypomnia\u0142em sobie, \u017ce jego daty s\u0105 zbli\u017cone do dat moich koncert\u00f3w, wi\u0119c wys\u0142a\u0142em maila z pytaniem o dok\u0142adne terminy jego wyst\u0119p\u00f3w, a gdy okaza\u0142o si\u0119, \u017ce ani 3-go, ani 11 listopada nie maj\u0105 nic w planach, zaproponowa\u0142em udzia\u0142 w koncertach w Maryland i w Katedrze. Przyj\u0105\u0142 to z rado\u015bci\u0105, a potem dosta\u0142em list, \u017ce do Maryland ch\u00f3r dojedzie na w\u0142asn\u0105 r\u0119k\u0119, bo wypo\u017cyczaj\u0105 vany i b\u0119d\u0105 niezale\u017cni. Potem przysz\u0142a pro\u015bba o transport z lotniska. Za\u0142atwi\u0142em bez problemu, ale nie mia\u0142em poj\u0119cia, \u017ce Jacek, w drodze z lotniska odm\u00f3wi\u0142 vany i pertraktowa\u0142 z firm\u0105, kt\u00f3r\u0105 za\u0142atwi\u0142em na lotnisko. Sk\u0105d wi\u0119c taki atak na mnie? Nie rozumia\u0142em. Pad\u0142o jednak zbyt wiele bolesnych s\u0142\u00f3w. W poprzednim odcinku nie wspomnia\u0142em o tym, \u017ce podczas drugiego utworu podesz\u0142a do mnie kobieta, kt\u00f3ra wpuszcza\u0142a widz\u00f3w na sal\u0119, sprawdzaj\u0105c bilety i poinformowa\u0142a mnie, \u017ce w\u0142a\u015bnie przyby\u0142 przedstawiciel Ambasady RP z Waszyngtonu i \u017ce zaprowadzi\u0142a go na balkon. Wiedzia\u0142em, \u017ce by\u0142 to Attache Prasowy naszej Ambasady, Pawe\u0142 Maci\u0105g, m\u00f3j serdeczny kolega z Nowego Jorku, z czas\u00f3w, gdy by\u0142 tu naczelnym redaktorem Super Ekspressu. Jecha\u0142 w korku ponad dwie godziny i dlatego si\u0119 sp\u00f3\u017ani\u0142. Powiedzia\u0142em o tym Sheldonowi, a ten przywita\u0142 Paw\u0142a ze sceny z pe\u0142nymi tytu\u0142ami. Podczas przerwy zrobili\u015bmy kilka zdj\u0119\u0107, dokona\u0142ewm prezentacji Paw\u0142a, Sheldona, Jacka, Ani, no i my wszyscy zostali\u015bmy przedstawieni uroczej, ciemnosk\u00f3rej narzeczonej Paw\u0142a o d\u017awi\u0119cznym imieniu Aleksandra., kt\u00f3ra od razu poprosi\u0142a, by m\u00f3wi\u0107 do niej po prostu Ola, po polsku. Przesympatyczna. Po koncercie po\u017cegnali\u015bmy z Ani\u0105 ch\u00f3ry, znajomych i przyjaci\u00f3\u0142 z New Jersey, kt\u00f3rzy przyjechali pos\u0142ucha\u0107. Sp\u0119dzili\u015bmy jeszcze kilkana\u015bcie minut na sympatycznej rozmowie z Paw\u0142em i Ol\u0105, kt\u00f3rzy\u00a0 zaprosili nas na drugi dzie\u0144 do nich, do Waszyngtonu i korzystaj\u0105c z zaproszenia Sheldona, udali\u015bmy si\u0119 na wsp\u00f3ln\u0105 kolacj\u0119 ze spor\u0105 liczb\u0105 cz\u0142onk\u00f3w orkiestry. Posk\u0142adanie si\u0119 w ca\u0142o\u015b\u0107 po koncercie, zw\u0142aszcza, gdy jest si\u0119 przyjezdnym troch\u0119 jednak trwa, byli\u015bmy nieco sp\u00f3\u017anieni. Muzycy usadowili si\u0119 ju\u017c przy sto\u0142ach w sympatycznej restauracji w centrum miasta i gdy Sheldon wprowadzi\u0142 nas do sali restauracyjnej wszyscy wstali i gromkimi brawami przywitali wchodz\u0105c\u0105, jako pierwsza Ani\u0119 Kostrzy\u0144sk\u0105, potem mnie i poczu\u0142em si\u0119, jak cz\u0142owiek, kt\u00f3remu w\u0142a\u015bnie oddano spory szacunek, kt\u00f3remu okazano sporo sympatii. Kolacja trwa\u0142a oko\u0142o p\u00f3\u0142torej godziny i by\u0142a pe\u0142na niezwyk\u0142ej serdeczno\u015bci, sympatii i przyja\u017ani. Rozstali\u015bmy si\u0119 z zapowiedzi\u0105 ponownego spotkania za tydzie\u0144 w Nowym Jorku. Ju\u017c w drodze do hotelu Ania pocz\u0119\u0142a narzeka\u0107 na b\u00f3l gard\u0142a i co\u015b w rodzaju przezi\u0119bienia. Tym razem ani jej, ani m\u00f3j strach przed niemo\u017cno\u015bci\u0105 za\u015bpiewania przez ni\u0105 Wokalizy i Angelus nie by\u0142 nawet w znikomej cz\u0119\u015bci tak wielki, jak poprzedniego dnia, po pr\u00f3bie. Wszelako jednak niedzielny ranek, jako \u017cywo przypomina\u0142 ten z soboty, wi\u0119c nie b\u0119d\u0119 go opisywa\u0142. R\u00f3\u017cnica polega\u0142a jednak na tym, \u017ce Ania o\u015bwiadczy\u0142a, i\u017c czuje si\u0119 tak fatalnie, \u017ce nie jest w stanie pojecha\u0107 do Waszyngtonu. Zadzwoni\u0142em wi\u0119c do Paw\u0142a i przeprosi\u0142em, po czym zacz\u0119li\u015bmy si\u0119 zbiera\u0107 do powrotnej drogi do Nowego Jorku. Podr\u00f3\u017c min\u0119\u0142a bez problemu i do \u201estolicy \u015bwiata\u201d dojechali\u015bmy jako\u015b tak wczesnym popo\u0142udniem. Przyznam si\u0119, \u017ce awantura z Jackiem siedzia\u0142a w mojej g\u0142owie, jak przed\u0142u\u017caj\u0105cy si\u0119 b\u00f3l z\u0119ba. Wieczorem usiad\u0142em przed komputerem i napisa\u0142em do niego maila, w kt\u00f3rym o\u015bwiadczy\u0142em, \u017ce obawiam si\u0119, czy m\u00f3j ch\u00f3r, a i ja sam b\u0119dziemy w stanie kontynuowa\u0107 wsp\u00f3lne koncertowanie. Odpowied\u017a Jacka by\u0142a wstrz\u0105saj\u0105ca; ani s\u0142owa, \u017ce nie mia\u0142 racji, ani s\u0142owa przeprosin, ani s\u0142owa podzi\u0119kowania, ale za to kpina z mojej pracy i zagro\u017cenie, \u017ce mog\u0119 ju\u017c nie zmusza\u0107 si\u0119 do podejmowania decyzji, czy b\u0119dziemy dalej koncertowa\u0107, czy nie, bo on ju\u017c takow\u0105 podj\u0105\u0142: <em>Nie b\u0119dziemy \u015bpiewa\u0107 w Katedrze, ale przyjdziemy, aby podziwia\u0107 wyczyny \u201ewielkiego Sporka\u201d.<\/em> Tego po prostu si\u0119 nie spodziewa\u0142em. Og\u0142osi\u0142em mojemu ch\u00f3rowi dodatkowe pr\u00f3by i powa\u017cnie bra\u0142em pod uwag\u0119, \u017ce nie trzy, a dwa ch\u00f3ry za\u015bpiewaj\u0105 w Katedrze. Nie mog\u0142em jednak przej\u015b\u0107 nad tym do porz\u0105dku dziennego. My\u015bla\u0142em o tej wspania\u0142ej m\u0142odzie\u017cy z Uniwersytetu Adama Mickiewicza, o nim samym, znakomitym ch\u00f3rmistrzu, o tej wspania\u0142ej Glorii, kt\u00f3ra mog\u0142aby zabrzmie\u0107 w Katedrze, jak per\u0142a muzyki ch\u00f3ralnej. Drastyczne r\u00f3\u017cnice zda\u0144 i pogl\u0105d\u00f3w na oczywiste sprawy dw\u00f3ch dyrygent\u00f3w mia\u0142y pozbawi\u0107 t\u0119 m\u0142odzie\u017c wyst\u0119pu w tym wspania\u0142ym miejscu. Wyostrzone, jak no\u017ce s\u0142owa mia\u0142y decydowa\u0107 o tym, czy przyje\u017cd\u017caj\u0105cy do Stan\u00f3w na koncerty ch\u00f3r z Polski mia\u0142 by\u0107 pozbawiony szansy za\u015bpiewania w tak znamienitej \u015bwi\u0105tyni, przy wype\u0142niaj\u0105cej j\u0105 po brzegi cudownej polonijno-ameryka\u0144skiej widowni. To wszystko by\u0142o zadecydowane we wtorek. A decyzj\u0119 podj\u0105\u0142 i przekaza\u0142 mi Internetem sam dyrektor tego ch\u00f3ru. Z jednej strony ul\u017cy\u0142o mi, \u017ce nie musimy ju\u017c ze sob\u0105 wsp\u00f3\u0142pracowa\u0107, z drugiej, wspomniane wy\u017cej przemy\u015blenia coraz bardziej pcha\u0142y mnie w kierunku wyci\u0105gni\u0119cia r\u0119ki do Jacka i postawienia Muzyki wy\u017cej, ni\u017c nasze pysk\u00f3wki. W czwartek, zadzwoni\u0142em do niego do Baltimor, gdzie wyst\u0119powali i poinformowa\u0142em o mojej decyzji: <em>\u015bpiewacie w Katedrze<\/em>. Jacek przyj\u0105\u0142 to nie okazuj\u0105c ani entuzjazmu, ani skruchy, ani niczego podobnego. Mia\u0142em strasznie mieszane odczucia, ale tylko jeden argument za: ta wspania\u0142a m\u0142odzie\u017c, kt\u00f3ra w czasach dzikiego popu, rapu, disco-polo i innych r\u00f3wnie barbarzy\u0144skich gatunk\u00f3w wsp\u00f3\u0142czesnej muzyki kultywuje ch\u00f3ralny \u015bpiew, s\u0142awi polsk\u0105 muzyk\u0119, uprawia ch\u00f3ralistyk\u0119. To wszystko postawi\u0142em znacznie wy\u017cej, ni\u017c oczekiwanie szacunku, wdzi\u0119czno\u015bci i czego tam jeszcze.<br \/>\n<strong>Mia\u0142em ju\u017c koncert\u00f3w wiele, ale takiego, jak ten jeszcze nie<\/strong>&#8230;I to pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem. By\u0142 niew\u0105tpliwie jednym z najpi\u0119kniejszych; \u015bwietnie graj\u0105ca Susquehanna Symphony Orchestra z Bel Air, MA; wspania\u0142y ch\u00f3r Uniwersytetu Adama Mickiewicza z Poznania, dwa bardzo dobrze przygotowane ch\u00f3ry: Katedry \u015aw. Patryka i Paderewski Festival Chorus; dyrygenci: Sheldon Bair, Jacek Sykulski, Rey Dombrowski i ni\u017cej podpisany, oraz wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105ca ze mn\u0105 Dyrektor Muzyczny Katedry i ch\u00f3rmistrz w jednej osobie, Dr. Jennifer Pascual; wreszcie, b\u0119d\u0105ca tego dnia w znakomitej formie Anna Kostrzy\u0144ska, sopran koloraturowy, kt\u00f3ra absolutnie i bez reszty zdoby\u0142a serca polonijnej publiczno\u015bci. Publiczno\u015bci, kt\u00f3ra- zaznacz\u0119 to bardzo mocno &#8211; wype\u0142ni\u0142a Katedr\u0119 do ostatniego miejsca i, jak powiedzieli mi \u201etechniczni\u201d pracownicy tej \u015bwi\u0105tyni, ludzi by\u0142o conajmniej cztrery tysi\u0105ce!!<br \/>\nKoncert zawar\u0142 charakterystyczne i wielce znamienne utwory kompozytor\u00f3w polskich, kt\u00f3re w spos\u00f3b bezapelacyjny podkre\u015bli\u0142y temat wieczoru: Dzie\u0144 Niepodleg\u0142o\u015bci Polski. Wszyscy arty\u015bci stan\u0119li na wysoko\u015bci zadania i dali polsko-ameryka\u0144skim s\u0142uchaczom wspania\u0142\u0105 porcj\u0119 znakomitych wykona\u0144 i wszyscy ucztowali duchowo w stopniu, w jakim dawno ju\u017c nie mieli okazji. \u015awiadectwem wspania\u0142o\u015bci tego wieczoru by\u0142y dziesi\u0105tki telefon\u00f3w i e-maili, jakie otrzyma\u0142em na drugi dzie\u0144 i w kilka dni po koncercie. S\u0142ucha\u0142em superlatyw i gratulacji przechodz\u0105c ulicami Greenpointu. Podobn\u0105 ilo\u015b\u0107 telefon\u00f3w, e-maili i \u201eulicznych\u201d gratulacji otrzyma\u0142a Anna Kostrzy\u0144ska, bez trudu rozpoznawana na ulicach Greenpointu. Niezwyk\u0142e wra\u017cenie zrobi\u0142 swoim zaimprowizowanym recitalem ch\u00f3r Jacka Sykulskiego z Poznania. To naprawd\u0119 fenomenalny zesp\u00f3\u0142; \u015bmia\u0142o mo\u017cna powiedzie\u0107: ch\u00f3r z grona \u015bcis\u0142ej, \u015bwiatowej czo\u0142\u00f3wki. No, w\u0142a\u015bnie, &#8211; dlaczego \u201ezaimprowizowanym\u201d? Horror. Inaczej nie potrafi\u0119 okre\u015bli\u0107 tego, co prze\u017cy\u0142em na sze\u015b\u0107 godzin przed koncertem. Opisz\u0119 to po kolei, jak sz\u0142o w\/g zegarka: 11:15 Telefon od Sheldona: &#8211; jeszcze nie podstawili autobus\u00f3w, chyba sp\u00f3\u017animy si\u0119 na pr\u00f3b\u0119. 11:25 &#8211; Sheldon -wyje\u017cd\u017camy.<br \/>\nPr\u00f3ba by\u0142a ustalona na 14:30 w Centrum Polsko-S\u0142owia\u0144skim, wzd\u0142u\u017c kt\u00f3rego w pi\u0105tek, na Kent Street rozklei\u0142em otrzymane z Policji kartki informuj\u0105ce o zakazie parkowania od godziny 13 do 17. Jako\u015b nie obchodzi\u0142o to w\u0142a\u015bcicieli samochod\u00f3w. Nie by\u0142o miejsca nawet na jeden autobus, a mia\u0142y tam zaparkowa\u0107 trzy autokary przywo\u017c\u0105ce orkiestr\u0119. Podobnie, jak si\u0119 okaza\u0142o, sta\u0142o si\u0119 z zarezerwowanymi \u0142awkami w Katedrze. Ale to osobny temat. 13:15, jestem w kwiaciarni i zamawiam bukiety bia\u0142o-czerwonych go\u017adzik\u00f3w dla artyst\u00f3w. Telefon od Sheldona: <em>Jan, mieli\u015bmy wypadek, nie wygl\u0105da \u017ale, ale jeden autobus nie jest w stanie jecha\u0107<\/em>. Nogi ugi\u0119\u0142y si\u0119 pode mn\u0105. Zaczynam szuka\u0107 autokaru. Janusz Biele\u0144 z Polonez Tours, w ci\u0105gu p\u00f3\u0142 godziny ma dla mnie dwa autokary i jeden mini-bus, kt\u00f3rym mia\u0142em pojecha\u0107 ja, bo nie by\u0142o kierowcy. Jacek Sykulski oddaje \u201esw\u00f3j\u201d autokar do mojej dyspozycji. Czekam na decyzj\u0119 Sheldona: jecha\u0107, nie jecha\u0107&#8230;? 14:00 &#8211; Sheldon: <em>Jan, nie posy\u0142aj autobus\u00f3w. Tu jest pe\u0142no policji, drugi autobus te\u017c jest uszkodzony. Cz\u0119\u015b\u0107 muzyk\u00f3w czuje ogromny b\u00f3l po zderzeniu,, przyje\u017cd\u017caj\u0105 karetki. To, co wygl\u0105da\u0142o niegro\u017anie przybra\u0142o dramatyczne rozmiary<\/em>.Ja: <em>Wi\u0119c przyje\u017cd\u017cam z autobusami i zabieram sprawnych muzyk\u00f3w. Mam w Centrum pocz\u0119stunek,- posil\u0105 si\u0119, wypij\u0105 kaw\u0119 i zrobimy pr\u00f3b\u0119<\/em>. Sheldon: <em>nie, nie przyje\u017cd\u017caj. Tu si\u0119 wszystko skomplikowa\u0142o. Mam oko\u0142o trzydzie\u015bci ludzi w karetkach. Za p\u00f3\u0142 godziny podejm\u0119 decyzj\u0119, czy w og\u00f3le pojedziemy do NY&#8230;<br \/>\n<\/em>Tym razem nogi, jak z gumy. Wszed\u0142em do mojej szko\u0142y. Anna Kostrzy\u0144ska rozgrzewa\u0142a swoj\u0105 koloratur\u0119. Potem powiedzia\u0142a, \u017ce by\u0142em blady, zielony i fioletowy, z chwili na chwil\u0119. Najgorsze p\u00f3\u0142 godziny, jakie mog\u0142em prze\u017cy\u0107. Pod czaszk\u0105&#8230;komunikat dla publiczno\u015bci, kt\u00f3ry b\u0119d\u0119 musia\u0142 wyg\u0142osi\u0107: \u201eSzanowni Pa\u0144stwo, najmocniej przepraszam,- koncert musia\u0142 zosta\u0107 odwo\u0142any z powodu wypadku autokar\u00f3w wioz\u0105cych orkiestr\u0119\u201d. Nie, absolutnie nie by\u0142em got\u00f3w na tego rodzaju komunikat. 15:30 &#8211; Dzwoni, &#8211; wreszcie. Tylko co powie&#8230;? &#8211;<em>Jan? Nie miej do mnie \u017calu, prosz\u0119. My nie pojedziemy do Nowego Jorku. Karetki zabra\u0142y mi ludzi do szpitala. Ci, co zostali, czuj\u0105 b\u00f3le w mi\u0119\u015bniach, s\u0105 przygn\u0119bieni, chyba nie b\u0119d\u0105 w stanie zagra\u0107, cho\u0107 bardzo by chcieli<\/em>. Ja: <em>Sheldon, czy to jest twoja ostateczna decyzja<\/em>? Sheldon: <em>Sorry, Jan. It\u2019s the last decision<\/em>. Przyznaj\u0119, \u017ce zabrzmia\u0142o to, jak wyrok. Wyrok zniszczenia mojej ca\u0142orocznej pracy przez nieodpowiedzialno\u015b\u0107 kierowcy, kt\u00f3ry postanowi\u0142 \u201esiedzie\u0107 na ogonie\u201d poprzedzaj\u0105cego go autokaru. Wyrok, skazuj\u0105cy mnie na stawienie czo\u0142a kilkutysi\u0119cznej widowni i konieczno\u015bci oznajmienia, \u017ce koncert odwo\u0142any. Sheldon da\u0142 mi tylko kilka sekund na prze\u0142kni\u0119cie tej gorzkiej pigu\u0142ki i wy\u0142\u0105czy\u0142 si\u0119, dodaj\u0105c to cholerne \u201e<em>sorry, Jan<\/em>\u201d. W my\u015blach stan\u0119li mi ludzie, kt\u00f3rzy z daleka i nadaremno przyjad\u0105 do Katedry. Zadzwoni\u0142em do Radia 910 i poprosi\u0142em o nadanie komunikatu o odwo\u0142aniu. Ale gdzie\u015b pod sk\u00f3r\u0105 nie wierzy\u0142em, \u017ce b\u0119dzie to konieczne, wi\u0119c poprosi\u0142em o odczekanie, a\u017c potwierdz\u0119 t\u0119 pro\u015bb\u0119. Potem do dr. Pascual, by pu\u015bci\u0142a cz\u0142onk\u00f3w ch\u00f3ru katedralnego do dom\u00f3w. J\u0105 za\u015b prosz\u0119, by przygotowa\u0142a si\u0119 na akompaniowanie na organach Kostrzy\u0144skiej, kt\u00f3rej z kolei oznajmiam, \u017ce za\u015bpiewa tylko Wokaliz\u0119, Kilara. Dzwoni\u0119 do znajomych i kilku przyjaci\u00f3\u0142. Do Jacka Sykulskiego, aby przygotowa\u0142 sw\u00f3j ch\u00f3r na niespodziewany, p\u00f3\u0142toragodzinny recital. Zgadza si\u0119. Jest wstrz\u0105\u015bni\u0119ty. On doskonale zdaje sobie spraw\u0119, czym jest odwo\u0142anie koncertu tak misternie przygotowywanego. Tydzie\u0144 temu mieli\u015bmy wsp\u00f3lny, znakomity koncert w Maryland. 16:40 Sheldon: <em>Janusz, to jest nie do wiary. Moi ludzie stwierdzili, \u017ce nie mog\u0105 ci\u0119 tak\u00a0 zostawi\u0107 i chc\u0105 przyjecha\u0107 mimo b\u00f3lu, z\u0142o\u015bci, smutku i niedyspozycji. Za\u017c\u0105da\u0142em autobus\u00f3w zast\u0119pczych. Ju\u017c jad\u0105, ale i tak sp\u00f3\u017animy si\u0119 jakie\u015b p\u00f3\u0142 godziny. Nie mamy szans na pr\u00f3b\u0119. Zaryzykujemy?<\/em> Nie wierzy\u0142em w\u0142asnym uszom. My\u015bla\u0142em, \u017ce przez telefon uca\u0142uj\u0119 wszystkich cz\u0142onk\u00f3w tej cudownej orkiestry. OCZYWI\u015aCIE, \u017bE ZARYZYKUJEMY!!! Natychmiast odwo\u0142a\u0142em komunikat radiowy, zadzwoni\u0142em do Jennifer Pascual, do znajomych itd. Oszala\u0142em ze szcz\u0119\u015bcia. O\u00a0 5-ej wpad\u0142em do Centrum Polsko-S\u0142owia\u0144skiego, gdzie przygotowany by\u0142 posi\u0142ek dla orkiestry, ufundowany przez CPS i sala na pr\u00f3b\u0119. Bigos (fantastyczny), ziemniaki, kurczaki, \u015bwietnie przyrz\u0105dzony ry\u017c, sa\u0142atki, oraz wypieki: serniki, szarlotki. By\u0142o tam kilka os\u00f3b, kt\u00f3re jecha\u0142y w\u0142asnymi samochodami. Wstrz\u0105\u015bnieci tym, co si\u0119 sta\u0142o nie odrywali kom\u00f3rek od uszu, co chwil\u0119 kontaktuj\u0105c si\u0119 z orkiestr\u0105. Pojawi\u0142a si\u0119 harfistka Monika Vasey, z kt\u00f3r\u0105 szczeg\u00f3lnie mieli\u015bmy pracowa\u0107 na pr\u00f3bie, bo spad\u0142 na ni\u0105 \u201eobowi\u0105zek\u201d grania partii harfy i fortepianu, kt\u00f3rego brak w Katedrze. Zabieram j\u0105 do mojej szko\u0142y i pr\u00f3bujemy przez prawie 40 minut. Jej matka jest Polk\u0105, &#8211; Monika ma w sobie spor\u0105 domieszk\u0119 naszej krwi; nie marudzi, realizuje wszystko, o co j\u0105 poprosz\u0119. Powtarzamy po kilka razy newralgiczne partie i ustalamy, \u017ce b\u0119dziemy tam, w Katedrze wsp\u00f3\u0142pracowa\u0107, jakby\u015bmy mieli dziesi\u0119\u0107 pr\u00f3b. Zaraz po pr\u00f3bie z Monik\u0105 jad\u0119 do Centrum, gdzie z Romanem Bie\u0144kiem-kierownikiem sto\u0142\u00f3wki, oraz przemi\u0142ymi paniami z kuchni, kt\u00f3re po\u015bwi\u0119ci\u0142y ca\u0142\u0105 niedziel\u0119, by podj\u0105\u0107 smako\u0142ykami polskiej kuchni muzyk\u00f3w z Maryland, pakujemy ca\u0142e jedzenie do aluminiowych brytfann, owijaj\u0105c aluminiow\u0105 foli\u0105 i zanosimy do mojego jeepa. Dam to wszystko po koncercie do autobus\u00f3w orkiestry. Pakuj\u0119 jeszcze do auta 200 butelek wody mineralnej ufundowanej przez Adamb\u0119 &#8211; dla ka\u017cdego artysty.\u00a0 Do tego mojego jeepa musi si\u0119 jeszcze zmie\u015bci\u0107 suknia Ani Kostrzy\u0144skiej, m\u00f3j frak, z koszul\u0105, buty, batuta, nuty i co tam jeszcze. P\u0119dz\u0119 do kwiaciarni Sky Flowers, naprzeciwko ko\u015bcio\u0142a \u015aw. Stanis\u0142awa Kostki. Mam zam\u00f3wione wi\u0105zanki bia\u0142o-czerwonych go\u017adzik\u00f3w. To ten moment, gdy Shedlon zadzwoni\u0142 po raz pierwszy informuj\u0105c mnie o wypadku. Kwiaciarnia zamkni\u0119ta! Nie, nie mog\u0119. Czy wszystko sprzysi\u0119g\u0142o si\u0119 dzisiaj przeciwko mnie? Podchodz\u0119 bli\u017cej. Widz\u0119, jak\u0105\u015b kartk\u0119 wci\u015bni\u0119t\u0105 za krat\u0119. \u015aci\u0105gam j\u0105: <em>Kwiaty s\u0105 w Christina\u2019s Deli<\/em>. B\u0142ogos\u0142awi\u0119 w my\u015blach inteligencj\u0119, ale przede wszystkim dobr\u0105 wol\u0119 kwiaciarki. Wpadn\u0119 jutro i zap\u0142ac\u0119. Oni wierz\u0105 mi, ja mog\u0119 polega\u0107 na nich. Cudowne. Jedziemy wreszcie do katedry. W aucie duszny zapach&#8230;restauracji. Po przyje\u017adzie zorganizowa\u0142em jako\u015b roz\u015bpiewanie ch\u00f3ru, w czym pomog\u0142a mi moja dawna uczennica z Polski, a dzi\u015b wspania\u0142a przyjaci\u00f3\u0142ka, Bo\u017cena Brzozowska, kt\u00f3ra wraz z m\u0119\u017cem, Darkiem \u015bpiewa w \u201ePaderewskim\u201d, a sam zaj\u0105\u0142em si\u0119 przygotowaniem wszystkiego, co musia\u0142o by\u0107 przygotowane. Ko\u015bci\u00f3\u0142 wype\u0142nia\u0142 si\u0119 coraz bardziej. Nie czu\u0142em \u017cadnego niepokoju o brak publiczno\u015bci. Ju\u017c na kilka dni przed koncertem wiedzia\u0142em, \u017ce Katedra b\u0119dzie p\u0119ka\u0107 w szwach. Ostatnie rozmowy z Jennifer Pascual, z lud\u017ami z obs\u0142ugi, oczekiwanie na oficjalnych go\u015bci, by doprowadzi\u0107 ich do zarezerwowanych z przodu \u0142awek. W\u015bciek\u0142a mnie postawa polonijnych mi\u0142o\u015bnik\u00f3w muzyki, kt\u00f3rzy nie chcieli ust\u0105pi\u0107 z zarezerwowanych miejsc, kt\u00f3re zaj\u0119li przychodz\u0105c na poprzedzaj\u0105c\u0105 koncert msz\u0119. Pyta\u0142em siebie w tym \u015bwi\u0119tym miejscu, na czym \u201edo cholery\u201d polega ich pobo\u017cno\u015b\u0107, a gdzie kultura, og\u0142ada? Zaprzesta\u0142em walki z nimi zar\u00f3wno z racji tego miejsca, jak i zwyk\u0142ego braku czasu. Ja powinienem siedzie\u0107 teraz w zaciszu katedralnych podziemii i skupia\u0107 si\u0119 na muzyce, kt\u00f3r\u0105 mia\u0142em poprowadzi\u0107. Orkiestry ci\u0105gle nie by\u0142o. Wyszed\u0142em na zewn\u0105trz. Wykr\u0119cam numer Sheldona: &#8211; <em>Gdzie jeste\u015bcie<\/em>? -Wjechali\u015bmy do Manhattanu.-<em>Gdzie dok\u0142adnie jeste\u015bcie teraz<\/em>?-Tu\u017c za Holland Tunnel. &#8211; <em>Jed\u017acie spokojnie, co\u015b wymy\u015bl\u0119, \u017ceby zaj\u0105\u0107 publiczno\u015b\u0107.<\/em>-Janusz, czy mo\u017cesz poprosi\u0107, aby kt\u00f3ry\u015b z ksi\u0119\u017cy odm\u00f3wi\u0142 publiczn\u0105, zbiorow\u0105 modlitw\u0119 za zdrowie tych, kt\u00f3rzy zostali odwiezieni do szpitala? &#8211; poprosi\u0142 Sheldon, a mnie a\u017c zmrozi\u0142o. Wyobrazi\u0142em sobie po\u0142amanych, zakrwawionych muzyk\u00f3w, kt\u00f3rych tak pokocha\u0142em na szpitalnych \u0142\u00f3\u017ckach. &#8211; <em>Oczywi\u015bcie, zaraz to za\u0142atwi\u0119<\/em>. Obliczy\u0142em, \u017ce orkiestra nie dojedzie wcze\u015bniej, ni\u017c za oko\u0142o 30-40 minut. Skontaktowa\u0142em si\u0119 z Jennifer przez walki-talki kt\u00f3rego\u015b z \u201etechnicznych\u201d i przekaza\u0142em pro\u015bb\u0119 Sheldona. Wpad\u0142 mi do g\u0142owy, moim zdaniem \u015bwietny pomys\u0142, aby zamiast bezczynnego oczekiwania na przyjazd orkiestry da\u0107 szans\u0119 ch\u00f3rowi z Poznania d\u0142u\u017cszego pokazania si\u0119 publiczno\u015bci, kt\u00f3rej by\u0142o ju\u017c oko\u0142o cztery tysi\u0105ce. Od strony o\u0142tarza widok wype\u0142nionych \u0142awek i ci\u0105gle nap\u0142ywaj\u0105cych t\u0142um\u00f3w by\u0142, z jednej strony tak imponuj\u0105cy, a z drugiej tak przera\u017caj\u0105cy w kontek\u015bcie tego, co mog\u0142o mnie czeka\u0107 gdyby muzycy z Susquehanna utrzymali decyzj\u0119 Sheldona, \u017ce poczu\u0142em si\u0119, jak bohater jakiego\u015b horrorystycznego filmu, kt\u00f3ry jednak dobrze si\u0119 sko\u0144czy\u0142. Uciek\u0142em w podziemia, probuj\u0105c znale\u017a\u0107 cho\u0107 chwil\u0119 samotno\u015bci. Mowy nie ma; tu Kostrzy\u0144ska grzeje g\u0142os, tam biega jaki\u015b fotograf &#8211; Sebastian zreszt\u0105, syn jednej z moich ch\u00f3rzystek, gdzieindziej zn\u00f3w grupka katedralnych ch\u00f3rzyst\u00f3w powtarza \u201e\u017bdrowasz Mario\u201d, a w korytarzu pomi\u0119dzy salami pr\u00f3b Bo\u017cena katuje moich ch\u00f3rzyst\u00f3w z wej\u015bciem do cz\u0119\u015bci D-dur w Polonezie. Chryste Panie, czy ja b\u0119d\u0119 mia\u0142 szans\u0119 cho\u0107 na chwil\u0119 spojrze\u0107 w partytur\u0119? Czy ja cho\u0107 na chwil\u0119 b\u0119d\u0119 m\u00f3g\u0142 usi\u0105\u015b\u0107 i nic nie robi\u0107, wyciszaj\u0105c psychik\u0119? U\u015bwiadomi\u0142em sobie, \u017ce teraz na pewno nie, ale przecie\u017c najpierw b\u0119dzie Rey z dwoma hymnami, potem Sheldon z Jawnut\u0105 i Gablenzowymi Miniaturami, jeszcze Ania z Wokaliz\u0105 i Jacek z Glori\u0105. To \u015bwietnie, &#8211; b\u0119d\u0119 mia\u0142 troch\u0119 wolnego. Pobieg\u0142em na g\u00f3r\u0119. Jennifer na schodach od zakrystii do o\u0142tarza pyta mnie co mam zamiar zrobi\u0107 z t\u0105 p\u00f3\u0142godzinn\u0105 dziur\u0105. I wtedy w\u0142a\u015bnie wpad\u0142 mi do g\u0142owy ten pomys\u0142. &#8211; <em>Jenni, czy mikrofon przy pulpicie dzia\u0142a<\/em>?-Tak. Jacek by\u0142 pierwsz\u0105 osob\u0105, jak\u0105 spotka\u0142em po wyj\u015bciu z podziemnych komnat. &#8211; <em>S\u0142uchaj, Stary, czy jeste\u015b w stanie wyst\u0105pi\u0107 przez jakie\u015b 20, do 30 minut? &#8211; <\/em>Nie ma problemu, nawet godzin\u0119. Spojrzeli\u015bmy na siebie, jak dwaj kowboje, kt\u00f3rzy w \u015bwietle gro\u017c\u0105cego im niebezpiecze\u0144stwa jednocz\u0105 swoje pistolety przeciwko wsp\u00f3lnemu wrogowi. Wyci\u0105gn\u0105\u0142em do niego r\u0119k\u0119 i u\u015bciskali\u015bmy prawice. Owe \u201ep\u00f3\u0142 godziny sp\u00f3\u017anienia\u201d, kt\u00f3re obliczy\u0142em po rozmowie z Sheldonem wype\u0142ni\u0142 w\u0142a\u015bnie nie zaplanowany recital student\u00f3w Uniwersytetu A. Mickiewicza z Poznania. Dali znakomity popis swoich umiej\u0119tno\u015bci, wprowadzaj\u0105c widowni\u0119 w nastr\u00f3j tego niepowtarzalnego koncertu, \u015bpiewaj\u0105c pie\u015bni ze swojego repertuaru. Jak\u017cesz cieszy\u0142em si\u0119 z mojej, czwartkowej decyzji &#8211; zamiast jednego utworu ta niezwyk\u0142a, \u015bpiewaj\u0105ca m\u0142odzie\u017c pokaza\u0142a si\u0119 w pi\u0119ciu utworach,- to\u017c to prawie p\u00f3\u0142 recitalu. Nigdy nie zapomn\u0119 tego koncertu. Koncertu z cudown\u0105, wr\u0119cz niebia\u0144sk\u0105 kreacj\u0105 Anny Kostrzy\u0144skiej w Wokalizie i r\u00f3wnie wspaniale, z niezwyk\u0142\u0105 g\u0142\u0119bi\u0105 wy\u015bpiewanym przez ni\u0105 i ch\u00f3ry monumentalnym Angelus. Pra\u0142at Katedry, Monsignor (nazwiska nie pomn\u0119, ale przyrzekam, \u017ce uzupe\u0142ni\u0119) przywita\u0142 publik\u0119 w imieniu Edwarda, Kardyna\u0142a Egena, Metropolity Nowojorskiego. Za\u017cartowa\u0142, \u017ce spodziewali si\u0119, jako Katedra co najwy\u017cej trzystu, czterystu ludzi. Katedra by\u0142a ju\u017c pe\u0142na, a pod drzwiami g\u0142\u00f3wnego wej\u015bcia ci\u0105gle gromadzi\u0142y si\u0119 tlumy rozprowadzane po bocznych nawach. Odm\u00f3wi\u0142 modlitw\u0119 i \u017cyczy\u0142 wszystkim wspania\u0142ych prze\u017cy\u0107. Sta\u0142em przy pierwszej \u0142awce i patrzy\u0142em w miejsca zarezerwowane dla sponsor\u00f3w i specjalnych go\u015bci. By\u0142a Dyrektor LOT-u pani Renata Szcz\u0119ch, by\u0142 szef Adamby, Adam B\u0105k, m\u00f3j najbli\u017cszy przyjaciel (od pieluch), z naszym wsp\u00f3lnym przyjacielem z ukochanej Rajczy, Janem Wi\u0119ckowskim, kt\u00f3ry przylecia\u0142 z Polski. Byli inni sponsorzy i Naczelny Nowego Dziennika, Czes\u0142aw Karkowski i Basia Moore, znakomita \u015bpiewaczka jazzowa, Andrzej Zieli\u0144ski &#8211; Skald, szefowa Centrum Polsko-S\u0142owia\u0144skiego, Bo\u017cena Kami\u0144ska z m\u0119\u017cem, Andrzejem i wielu, wielu innych znamienitych ludzi. Widzia\u0142em Hani\u0119 Hartowicz, t\u0119 od sprowadzania film\u00f3w, Agat\u0119 Galanis (wywiady w Kurierze), Iz\u0119 Laskowsk\u0105 z Radia 910,\u00a0Andrzej Brunhard, prezes Kongresu Polonii Ameryka\u0144skiej na stan p\u00f3\u0142nocny New Jersey. Zawstydzi\u0142em si\u0119, nota bene, gdy Andrzej podszed\u0142 do mnie z gratulacjami i podzi\u0119kowaniami za tak wspania\u0142e uczczenie Niepodleg\u0142o\u015bci Polski, bo u\u015bwiadomi\u0142em sobie, \u017ce jego zaproszenie wr\u00f3ci\u0142o do mnie dzie\u0144 przed koncertem &#8211; da\u0142em z\u0142y kod pocztowy, pomyli\u0142em si\u0119. Ale Andrzej przyszed\u0142, mimo, i\u017c zaproszenia nie otrzyma\u0142, bo to by\u0142 koncert dla uczczenia Dnia Niepodleg\u0142o\u015bci Polski.\u00a0 Do innych funkcyjny z KPA obu stan\u00f3w zaproszenia dosz\u0142y, niestety nie pojawili si\u0119. Koncert rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 i przebieg\u0142 w tym samym porz\u0105dku programowym, co w Maryland, poza dwoma wyj\u0105tkami: Sheldon nie da\u0142 mi zbyt wiele czasu na odpoczynek i koncetracj\u0119, postanawiaj\u0105c zagra\u0107 tylko jedn\u0105 z pi\u0119ciu miniatur ze wzgl\u0119du na brak muzyk\u00f3w. Drugi wyj\u0105tek, to zmiana kolejno\u015bci; w Maryland koncert ko\u0144czy\u0142 Polonez A-dur, Chopina, tu, w Katedrze \u201eostatnie s\u0142owo\u201d nale\u017ca\u0142o do Angelus, &#8211; tak to czu\u0142em i dlatego zmieni\u0142em kolejno\u015b\u0107. Reszta by\u0142a wspania\u0142o\u015bci\u0105 polskich i ameryka\u0144skich artyst\u00f3w wsp\u00f3lnie celebruj\u0105cych Niepodleg\u0142o\u015b\u0107 Polski w najwa\u017cniejszej i najwspanialszej Katedrze Stan\u00f3w Zjednoczonych. By\u0142 jeszcze i trzeci wyj\u0105tek. Ot\u00f3\u017c po tym, gdy zako\u0144czy\u0142y si\u0119 podzi\u0119kowania dla wykonawc\u00f3w, wr\u0119czaniu kwiat\u00f3w, prezentacji ka\u017cdego z nich, publiczno\u015b\u0107 ani my\u015bla\u0142a opu\u015bci\u0107 to \u015bwi\u0119te miejsce. Wszyscy siedzieli w swoich \u0142awkach nie zaprzestaj\u0105c oklask\u00f3w. Uciszy\u0142em widowni\u0119 i \u017cartobliwie zada\u0142em pytanie: Ju\u017c jest koniec koncertu, mog\u0105 pa\u0144stwo wychodzi\u0107, dlaczego nie idziecie do dom\u00f3w? Oklaski wzmog\u0142y si\u0119 jeszcze bardziej. Zszed\u0142em z podium i zapyta\u0142em Ani, czy zechcia\u0142aby zabisowa\u0107. Odpowied\u017a by\u0142a\u00a0 -nie. A to dlatego, \u017ce Sheldon zamiast pozwoli\u0107 jej przej\u015b\u0107 po Wokalizie na zaplecze o\u0142tarza, usadowi\u0142 j\u0105 w pierwszej \u0142awce. Ania nie mia\u0142a ze sob\u0105 ani kropli wody,- butelk\u0119 zostawi\u0142a za o\u0142tarzem. Teraz wi\u0119c u\u015bwiadomi\u0142em sobie, co ona prze\u017cywa\u0142a, \u015bpiewaj\u0105c Angelus o suchych ustach. Dramat. Pytam Jacka Sykulskiego, czy mo\u017ce zrobilby co\u015b z ch\u00f3rem. &#8211; Nie, s\u0105 zm\u0119czeniu, nie mog\u0119 nadwyr\u0119\u017ca\u0107 ich g\u0142os\u00f3w. Wracam do Ani, &#8211; niech si\u0119 dowie, jak ci\u0119\u017ckie jest \u017cycie artysty -, pomy\u015bla\u0142em, \u017cartuj\u0105c w my\u015blach. Nie pyta\u0142em jej jednak o nic. Powiedzia\u0142em tylko &#8211; <em>zbierz troch\u0119 \u015bliny i zr\u00f3b Wokaliz\u0119<\/em>, po czym wskaza\u0142em publiczno\u015bci na ni\u0105 dobitnym gestem, co tak wzmog\u0142o oklaski, \u017ce musia\u0142a wsta\u0107 do kolejnego uk\u0142onu, a ja w tym momencie wypchn\u0105\u0142em Sheldona na podium i zapowiedzia\u0142em orkiestrze Wokaliz\u0119. I zn\u00f3w pop\u0142yn\u0105\u0142 ten niezwykle ujmuj\u0105cy \u015bpiew Ani. Coraz bardziej przekonywa\u0142em si\u0119, \u017ce chyba odkry\u0142em gwiazd\u0119 i to sporego kalibru. Obserwowa\u0142em ludzi wpatrzonych w ni\u0105 i maj\u0105cych na twarzach odmalowan\u0105 g\u0142\u0119bie prze\u017cy\u0107. Niezwykle wzruszaj\u0105cy to widok. Kiedy przymkn\u0105\u0142em oczy s\u0142uchaj\u0105c jej \u015bpiewu zadawa\u0142em sobie pytanie: czym ona si\u0119 r\u00f3\u017cni od tych wszystkich wielkich, uznanych? Niczym; \u015bpiewa cudownie, niezwykle sugestywnie, g\u0142os ma wspania\u0142y. Mo\u017ce po prostu potrzeba troch\u0119 forsy na promocj\u0119, mo\u017ce potrzeba troch\u0119 dobrej woli \u015brodk\u00f3w masowego przekazu? Czy spe\u0142ni\u0105 si\u0119 zapowiedzi i \u017cyczenia Prof. Molzera&#8230;? Czy spe\u0142ni\u0105 si\u0119 moje przypuszczenia i oceny z czas\u00f3w, gdy spotka\u0142em j\u0105 po raz pierwszy i stwierdzi\u0142em po kilku ariach, \u017ce warto jej zrobi\u0107 kilka koncert\u00f3w, \u017ce warto j\u0105 promowa\u0107? \u017bycz\u0119 Ani tego z ca\u0142ego serca. Sko\u0144czy\u0142a, a publiczno\u015b\u0107 zerwa\u0142a si\u0119 z miejsc i nieprawdopodobnie wielkim aplauzem podzi\u0119kowa\u0142a artystce za kolejne cztery minuty nieba na ziemi. W tym wielkim ha\u0142asie oklaskowym zapyta\u0142em \u017cartem, &#8211; powt\u00f3rzysz?- i us\u0142ysza\u0142em tylko wyszeptane: <em>b\u0142agam ci\u0119 nie r\u00f3b mi tego, zaraz strac\u0119 g\u0142os<\/em>.Wszyscy na pewno zrozumiej\u0105, \u017ce nie mia\u0142em prawa do dalszego eksploatowania jej strun g\u0142osowych. Publiczno\u015b\u0107 nie dawa\u0142a jednak za wygran\u0105 i dopiero zapowiedzi pracownik\u00f3w technicznych, \u017ce Katedra musi by\u0107 zamkni\u0119ta o 21-ej, spowodowa\u0142y, \u017ce wprawdzie z pretensjami, \u017ce za ma\u0142o, ale publiczno\u015b\u0107 pocz\u0119\u0142a opuszcza\u0107 ko\u015bci\u00f3\u0142. Takich t\u0142um\u00f3w wielbicieli, podchodz\u0105cych do \u201emoich\u201d artyst\u00f3w, wyst\u0119puj\u0105cych w moich koncertach nie widzia\u0142em jeszcze nigdy. \u015aciskali d\u0142onie Sheldona, robili zdj\u0119cia z Ani\u0105 Kostrzy\u0144sk\u0105, kt\u00f3ra w \u017cyciu nie da\u0142a tyle autograf\u00f3w, co tego wieczoru; niekt\u00f3rzy \u015bciskali nawet mnie (!) Muzyka Kilara sta\u0142a si\u0119 \u201ebohaterk\u0105\u201d wieczoru. Bohaterami wieczoru stali si\u0119 te\u017c wszyscy muzycy orkiestry, kt\u00f3rzy bezszelestnie roz\u0142o\u017cyli pulpity, nie przeszkadzaj\u0105c ch\u00f3rowi; bohaterami wieczoru stali si\u0119 pracownicy Katedry, rozwi\u0105zuj\u0105cy wszystkie konfliktowe sytuacje w mgnieniu oka. Wreszcie bohaterem wieczoru sta\u0142a si\u0119 wspania\u0142a, polonijno-ameryka\u0144ska publiczono\u015b\u0107, kt\u00f3ra nieprawdopodobnie gor\u0105co oklaskiwa\u0142a wykonawc\u00f3w. Moja dwunasto-miesi\u0119czna praca przynios\u0142a rado\u015b\u0107 i uniesienie kilku tysi\u0105com Rodak\u00f3w, wymieszanych z kilkuset Amerykanami. Oni te\u017c sk\u0142adali mi gratulacje. Kiedy ju\u017c pozbiera\u0142em wszystkie swoje gramoty, po\u017cegna\u0142em si\u0119 z dr. Pascual pop\u0119dzi\u0142em w kierunku wyj\u015bcia z sali pr\u00f3b katedralnego ch\u00f3ru w podziemiach i w okolicach zakrystii wpad\u0142em na Ani\u0119, kt\u00f3ra te\u017c udawa\u0142a si\u0119 w kierunku wyj\u015bcia, bo obs\u0142uga Katedry nawo\u0142ywa\u0142a do opuszczenia \u015bwi\u0105tyni. Godzina zamkni\u0119cia &#8211; 21, a by\u0142o ju\u017c dziesi\u0119\u0107 po. Gdy mijali\u015bmy o\u0142tarz podbieg\u0142a do nas Ola i obejmuj\u0105c wylewnie pogratulowa\u0142a wspania\u0142ego wydarzenia. Pytam -gdzie Pawe\u0142? &#8211; Jecha\u0142 <em>ponad osiem godzin z Waszyngotnu, by\u0142 \u015bwiadkiem jakiego\u015b potwornego wypadku, pomaga\u0142 wyciagn\u0105\u0107 z wykozio\u0142kowanego samochodu jak\u0105\u015b kobiet\u0119&#8230;cos okropnego, ale jest, parkuje i prosi, aby\u015bcie na niego poczekali<\/em>. Wychodzimy z Katedry i wpadamy prosto na niego. Strasznie \u017ca\u0142uje, bo chcia\u0142 to, co us\u0142ysza\u0142 w Maryland, us\u0142ysze\u0107 w Katedrze. Przyjecha\u0142 ze stolicy, po\u015bwi\u0119caj\u0105c tyle czasu. By\u0142 niepocieszony. A ja u\u015bwiadomi\u0142em sobie: on m\u00f3g\u0142, a ci z bliska&#8230;? Drzwi Katedry otworzy\u0142y si\u0119 przede mn\u0105 do dalszej wsp\u00f3\u0142pracy jeszcze szerzej. Talenty muzyk\u00f3w z Sasquehanna Symphony Orchestra zdeklarowa\u0142y si\u0119 do pracy ze mn\u0105 bli\u017cej, ni\u017c kiedykolwiek mog\u0142em marzy\u0107. Czy\u017c mo\u017cna chcie\u0107 wi\u0119kszej satysfakcji? Po raz pierwszy w \u017cyciu zrobi\u0142em koncert bez pr\u00f3by. Koncert, kt\u00f3ry mimo dwunastomiesi\u0119cznych przygotowa\u0144 m\u00f3g\u0142 si\u0119 po prostu nie odby\u0107. Bo\u017ce, dzi\u0119ki Ci, \u017ce wspar\u0142e\u015b mnie tak niezwykle mocno tamtego, szczeg\u00f3lnego wieczoru. Cdn.\u00a0\u00a0\u00a0 <\/span><\/font><\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-size: 18pt\" lang=\"PL\"><font face=\"Times New Roman\"><span style=\"font-size: 10pt\" lang=\"PL\"><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=iu_6aYHYqRw\">http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=iu_6aYHYqRw<\/a>\u00a0 &#8211; Polonaise A-Major, Military<br \/>\n<a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=1XD1_MixPUc\">http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=1XD1_MixPUc<\/a> &#8211; Vocalize &#8211; audio<br \/>\n<a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=OgxKN4sMhw4\">http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=OgxKN4sMhw4<\/a> &#8211; Vocalize &#8211; video<\/span><\/font><\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-size: 18pt\" lang=\"PL\"><font face=\"Times New Roman\"><span style=\"font-size: 10pt\" lang=\"PL\"><\/span><\/font><\/span><span style=\"font-size: 18pt\" lang=\"PL\"><font face=\"Times New Roman\"><span style=\"font-size: 10pt\" lang=\"PL\"><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=1XD1_MixPUc\"><font color=\"#800080\"><span style=\"font-size: 10pt; font-family: Arial\" lang=\"PL\"><\/span><span style=\"font-size: 18pt\" lang=\"PL\"><font face=\"Times New Roman\"><span style=\"font-size: 10pt\" lang=\"PL\"><\/span><\/font><\/span><span style=\"font-size: 18pt\" lang=\"PL\"><\/span><span style=\"font-size: 18pt\" lang=\"PL\"><\/span><\/font><\/a><\/span><\/font><\/span><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Koncert w Maryland, o ile z jednej strony doda\u0142 mi skrzyde\u0142\u00a0 i usposobi\u0142 pozytywnie do wszystkiego, co robi\u0142em dotychczas, czyli promocji polskiej muzyki w Stanach, o tyle z drugiej u\u015bwiadomi\u0142 mi, \u017ce albo ja zbyt nisko si\u0119 ceni\u0119, albo jestem idiotycznie naiwny, s\u0105dz\u0105c, \u017ce je\u015bli ja pomagam innym, daj\u0105c im szans\u0119 zaistnienia na ameryka\u0144skich scenach, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[5],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/sporek.com\/blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/46"}],"collection":[{"href":"https:\/\/sporek.com\/blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/sporek.com\/blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/sporek.com\/blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/sporek.com\/blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=46"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/sporek.com\/blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/46\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/sporek.com\/blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=46"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/sporek.com\/blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=46"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/sporek.com\/blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=46"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}