Polonia do senatu…

Jan Sporek sierpień 24, 2019

Szum się ostatnio niezwyczajny zrobił wśród Polonii; obwieszczono mianowicie wszem i wobec, że „przełomową” mamy chwilę, bo Polonus wejdzie do polskiego senatu. Wyborów jeszcze nie było, ale Polonia amerykańska, ma już swego „wybrańca” naznaczonego i już Polonia wie, że ten, jedyny kandydat  wejdzie do izby wyższej, bo… jest tylko jeden, - nie ma kontrkandydata, inaczej mówiąc Polonia wybierze jednego spośród… jednego. Teksty w stylu „musimy się aktywnie zaangażować w jego promocję”, latają po mediach społecznościowych, jak szalone, narzucając polonijnym wyborcom „konieczność” głosowania na jedynego kandydata. Polonia nie ma nawet pojęcia, kto nominował dra Rudnickiego i, dlaczego? W. Biniecki pisze, że PiS umieściło tego kandydata na swojej liście. To, jak ma się to do prawa i sprawiedliwości? W amerykańskiej Polonii są dziesiątki znakomicie działających społeczników, a jakoś nikt nie ogłosił, że możemy kogoś nominować. Moim kandydatem jest np. pan Wojciech Jeśman, z Kalifornii. Znają go działacze i organizacje polonijne od Chicago, przez Nowy Jork, Massachusetts, Południową Karolinę, Teksas, Florydę, po Kolorado.

Tym JEDYNYM jest jednak„światowej sławy” – tak się go przedstawia -  lekarz, z Chicago, profesor Marek Rudnicki. Zadzwoniłem do kilku znajomych w Mieście Wiatrów, ale oprócz tego, że wiedzą, że jest taki lekarz, to na temat jego działalności społecznej i jakichś znaczących wyczynów na rzecz Polonii dokonanych przez pana doktora nie mogli nic powiedzieć, a wręcz niektórzy kwitowali; - nie słyszałem, żeby sie udzielał. Ponoć jest członkiem Kongresu Polonii Amerykańskiej, ale znajoma, która uczestniczy w spotkaniach tej organizacji, nigdy nie słyszała, jak doktor przemawia, ani też nie za  bardzo może skonkludować, czy pan profesor stoi po prawicy czy po lewicy. Pomijam jego zasługi, lub brak zasług na niwie działalności społecznej, ale nie mogę pominąć, co najmniej kilku faktów, które bardzo źle świadczą o tych, którzy „namaścili” pana doktora, wypisując peany i usilnie wmawiają nam że to ten „jedyny”.

Ujmę te fakty w pytania:

-Jak brzmią postanowienia dokumentu mówiącego o tym, że Polonia amerykańska może wystawić swojego kandydata? (Ustawy, Uchwały, Rozporządzenia)

-Pan kandydat mieszka w Chicago, ale będzie startował z okręgu nr 19 w Warszawie… (?) Kto w tym okręgu zna pana doktora?

-Czy ustawa (jeśli istnieje…), wskazuje na miasto w USA, z którego ma pochodzić kandydat? Jeśli tak, to dlaczego postanowiono zdyskredytować Polonię  Nowego Jorku, Los Angeles, San Francisco, Filadelfii i innych miast skupiających Polonię?

-Czy poproszono organizacje polonijne o wystawianie kandydatów? 

-Czy kiedykolwiek powiadomiono Polonię, oficjalnym dokumentem, że zbliża się „przełomowy” moment i możemy mieć naszego przedstawiciela w senacie?

-Kto zadecydował, że nieznany nikomu z działalności społecznej (wykonywanie zawodu, to nie działalność społeczna), lekarz z Chicago ma reprezentować Polonię i to z okręgu 19 w Warszawie?

Pytań jest jeszcze całe mnóstwo i zadają je sobie, co bardziej rozgarnięci rodacy, ale odpowiedzi na żadne z nich nie ma, nie było i -…? Tyle tylko, że do wyborów zostało ledwie kilka tygodni i, jak na razie wygląda to wszystko bardziej, jak w latach 60 i 70 minionego stulecia, kiedy „jedynie i słusznie nadający się kandydat” został dostarczony w teczce, niż na młodą polską demokrację, o amerykańskiej nie wspomnę.

Szkoda się rozpisywać, ale chcę tylko jedno podkreślić i to bardzo mocno: poważne wybory będą wtedy, gdy będzie, co najmniej dwóch kandydatów;  głosowanie na jednego, spośród jednego jest poniżaniem społeczności, której każe się iść do urn, czyli polonijnych wyborców, ale i Warszawiaków głosujących w okręgu nr. 19. 

Z ostatniej chwili: - podobno jest drugi kandydat,  - tym razem z Kalifornii, ale od kilku lat rezydujący w Polsce; - Edmund Lewandowski, który dał się nam poznać w programie “Warto rozmawiać”, jak zagorzały zwolennik przesunięcia Pomnika Katyńskiego w Jersey City nad ścieki burzowe. Ten, konkretny program pana Pospieszalskiego powinien się wtedy nazywać…”Nie warto rozmawiać”, ponieważ biorący w nim udział Stan Borys i jego menedżerka, Ania Maleady byli praktycznie nie dopuszczani do głosu. A to właśnie Stan i Ania znali sytuację z Pomnikiem znacznie lepiej, niż polski Kalifornijczyk. Moja konkluzja: każdy może sobie zamarzyć kandydowanie do sejmu, czy senatu; - nie każdy jednak powinien zostać posłem, czy senatorem.

 


Komentarze do “Polonia do senatu…”

  1. Zbigniew- 25 sierpnia 2019 o 3:57 po południu

    Jako jedyny kandydat dr Rudnicki; to nie wybory. To nominacja i na dodatek prawdopodobnie zorganizowana przez PiS. Nie można się zgodzić z faktem że nie ma innych kandydatów. Bardzo dobrym i aktywnym kandydatem na senatora jest Pan Wojciech E. Jeśman. Uważam że z tak licznej Polonii amerykańskie na senatora można by było wystawić co najmniej trzy kandydatury. Jeżeli mówimy o Polonii należałoby wziąć pod uwagę całą Polonię na Świecie. Wybory wśród Polonii to zbyt ważne wydarzenie aby można było bagatelizować kwestie organizacyjną doboru kandydata przez Polonię.

    Bardzo serdecznie pozdrawiam z Polski.

    Zbigniew A. Wesołowski,
    Prezes Zarządu Fundacji.
    President of the Foundation’s Management Board

    Światowy Ruch Polaków i Polonii. Fundacja Pomagamy; KRS 0000784833, tel.: +48 721-900-471 rozmowa w języku angielskim, lub tel.:+48 573-319-601 rozmowa w języku Polskim, skype ID: vestonskype, e-mail: poloniaforumpl@gmail.com https://twitter.com/prezydent2000 https://www.facebook.com/Polska2000

    World Movement of Poles and Polonia. The Foundation We help – KRS 0000784833 Call us +48 721-900-471 conversation in English, or +48 573-319-601 conversation in Polish, skype ID: vestonskype e-mail: poloniaforumpl@gmail.com, https://twitter.com/prezydent2000 https://www.facebook.com/Polska2000

  2. Gosia- 25 sierpnia 2019 o 8:15 po południu

    sluszne pytania, panie Janie.

    PS. prosze nie zapomniec o Hymnie Narodowym i Polonii musimy je zmienić

  3. Jan Sporek- 26 sierpnia 2019 o 2:45 przed południem

    Panią Jadwigę proszę o przeredagowanie swojego komentarza, bo jest pisany w pośpiechu i trudno zrozumieć sedno. Nie jestem upoważniony do korygowania komentarzy, a przede wszystkim nie mam takiego prawa, dlatego prosze to zrobić osobiście.

Trackback URI | Comments RSS

Zostaw Komentarz