Jajem go…

Jan Sporek lipiec 15, 2013

Nie przypominam sobie tak poważnych min polityków, ani żądania raportu z Biura Ochrony Rządu przez ministra od spraw pozapolskich, po tym, gdy jakiś szaleniec strzelał do śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Było wręcz odwrotnie - kupa śmiechu. A najbardziej i najboleśniej żartował sobie rubaszny Bronek, hrabią zwany.

Oto jego ówczesne wypowiedzi:

“Cóż to za snajper, co z 50 metrów nie trafił?” “Jaki prezydent, taki zamach”.

Dziś, po krótkiej weryfikacji czasu, historia stawia Prezydenta Kaczyńskiego w rzędzie najodważniejszych i największych prezydentów tamtego okresu.

I była jeszcze jedna, ohydna wypowiedź hrabiego dla radia: “…prezydent gdzieś poleci i wszystko się może zmienić…”

A życie płaci, jak zwykle tą samą monetą: w hrabiego rzucono… jajkiem.

Co za dupek, że z takiego bliska nie trafił…?

No cóż: “Jaki prezydent, taki zamach i taki snajper-jajcarz”.

Komentarze do “Jajem go…”

  1. Andrew- 16 lipca 2013 o 12:37 po południu

    Czy moze Pan zacytowac Cale zdanie z
    zamiast cytatu ze zdania z wypowiedzi
    polskiego Prezydenta?.

  2. Jan Sporek- 16 lipca 2013 o 10:35 po południu

    Proszę uprzejmie: “huum (śmiech) … Nie, no nie pretenduję do roli wieszcza, czy roli proroka… to wie pan, przyjdą wybory prezydenckie, albo prezydent będzie gdzieś leciał i się wszystko zmieni…”
    A oto link:
    http://www.youtube.com/watch?v=JxDZrf6RZYI

  3. andrew- 17 lipca 2013 o 8:07 przed południem

    Kto jak kto,ale Pan dobrze wie ,ze chodzilo o nominacje ambasadorow,blokowane przez Prezydenta
    Kaczynskiego az do momentu odlotu z wizyta do
    kraju z wakatem ambasadorskim.

  4. Jan Sporek- 17 lipca 2013 o 11:30 po południu

    Oczywiście, że wiem, tyle tylko, że to w żaden sposób nie zmienia treści słów Komorowskiego. A w/g Pana, jak powinienem to rozumieć?
    “…prezydent będzie gdzieś leciał i się wszystko zmieni”?

    -poleci i nie wróci…?
    -poleci, przejrzy na oczy i zmieni zdanie, czyli odblokuje…?
    a może:
    -poleci i będzie katastrofa…?
    Poza wszystkim, takie prawo prezydenta; - blokować, kiedy nie jest pewny, że decyzje są dobre. Po co ta cała dywagacja: poleci, nie poleci, odblokuje, mianuje?
    Najdziwniejszy ten kontekst: wieszcz, prorok. Co, u diabła Komorowski chciał powiedzieć?

  5. andrew- 18 lipca 2013 o 11:20 przed południem

    Jesli poleci z wizyta,to najpierw musi mianowac ambasadora na wakat w danym kraju.To takie glupie wymogi protokolu,aby wital Go jego ambasador.
    Niestety prorocze to byly inne slowa:”wojskowy pilot nie powinien byc bojazliwy”,no i potem skarga Gosiewskiego na nieposluszenstwo pilota.

  6. Jan Sporek- 19 lipca 2013 o 9:33 przed południem

    Trochę mi tu brakuje logiki:
    -”gdzieś poleci”, wcale nie znaczy, że poleci do kraju, w którym nie było polskiego ambasadora.
    -”wojskowy pilot nie powinien byc bojazliwy”. Owszem, ale w działaniach wojennych. W sytuacji, kiedy leci z prezydentem musi działać przede wszystkim w ochronie życia głowy państwa. Skarga Gosiewskiego też była nielogiczna.
    Sam Pan widzi przecież, że po katastrofie smoleńskiej wytacza się proces pilotom, a jakoś ciągle nie ma winnych wśród tych, którzy mieli sprawdzić lotnisko, którzy z ziemi odpowiadali za bezpieczeństwo Prez. Kaczyńskiego i delegacji.
    Jakoś pomija Pan słowa “Cóż to za snajper, co z 50 metrów nie trafił?” “Jaki prezydent, taki zamach”.
    Celowo skupia się Pan na pilotach…? Punktem wyjściowym mojego felietoniku były właśnie te słowa. Życie, jak bumerang wróciło do Komorowskiego i zakpiło jajkiem, na szczęście, a nie kulką. Snajper strzelający w Lecha Kaczyńskiego dostał od kogoś rozkaz, bo Prezydent Kaczyński tworzył historię, właśnie w tamtym momencie i najlepiej było go usunąć na zawsze. Nie ma porównania co do ważności tamtej wizyty w Gruzji, a tej na Ukrainie. A jeśli chcemy porównywać, to wizyta w Gruzji podnosiła głowy Polaków i Gruzinów i wszystkich innych, którzy wysłali swoje delegacje. Wizyta na Ukrainie zginała polskie głowy w nieuznaniu przez sejm wołyńskiej rzezi ludobójstwem i w “przepraszaniu Boga”. Tu się chyba hrabia Komorowski zapędził; cóż ma Bóg wybaczać Polakom? Że zginęli w straszliwej zbrodni? Myślę, że jeśli, to przede wszystkim nasze milczenie; - wieloletnie, poniżające, jak poniżające było wystąpienie R. Sikorskiego w sejmie, jak poniżająca była uchwała sejmu. “Nie zazna szcunku od innych, kto nie szanuje samego siebie”.

  7. andrew- 22 lipca 2013 o 6:55 przed południem

    Pewnie pamieta Pan dywagacje na lekcjach polskiego:co poeta mial na mysli?.
    Niestety nie mamy politykow wielkiego formatu,i nie zapowiadaja sie zmiany w tej materii.

Trackback URI | Comments RSS

Zostaw Komentarz