Archiwum: wrzesień, 2014

Jak to będzie z Greenpointem?

Jan Sporek wrzesień 24, 2014

Powinienem właściwie zapytać “Jak to będzie z Polonią”? Będzie źle, - mówię to na samym początku. Znowu moje “wrogi” powiedzą, że wsadzam kij w mrowisko. Niech tam… Czytaj Dalej »

Dziękuję

Jan Sporek wrzesień 19, 2014

Dziękuję wszystkim sympatykom Paltformy, wszystkim, którzy głosowali na prawdomównego, kochajączego Tuska i całą tę bandę nieudaczników, kłamców  i leni.

Rząd ma być spoiwem dla Platformy. A co z Polską, co z Narodem?

Już nie ma sensu pisać o problemach Polski. Niech się wstydzą ci, którym podziękowałem wyżej. Niech się wstydzą za ludzi, którzy nie potrafią przegrywać, którzy są po staremu nowi, którzy przez siedem lat nie zrobili niczego, co mogłoby pozytywnie ich zapamiętać. Tylko w Polsce, w dwa miesiące po udziale w aferze podsłuchowej można zostać marszałkiem sejmu, tylko w Polsce, kłamiąc posłom, społeczeństwu, można być marszałkiem sejmu, a potem zostać premierem, itd, itp.

Biorą mnie torsje. Mam zgagę, jestem zniesmaczony i strasznie żal mi Polski.

Ch.., dupa… i…śmiechu kupa

Jan Sporek wrzesień 15, 2014

Nie pamiętam już, w którym artykule pisałem, że gdy PiS dojdzie do władzy, to przede wszystkim winien uświadomić społeczeństwu, co zrobiła, a czego nie zrobiła rządząca koalicja PO-PSL; Czytaj Dalej »

Sp……lam

Jan Sporek wrzesień 14, 2014

To nie żaden awans, to zwykła ucieczka od “pilnych problemów”. To tak, jakby ojciec, który wpędził rodzinę w kłopoty, zadłużył po uszy, z kumplami rozkradł własny dom powiedział nagle: Czytaj Dalej »

Efekt Tuska

Jan Sporek wrzesień 9, 2014

To, co wyprawiają ze społeczeństwem media po wygraniu przez Tuska wyborów w Brukselii nie da się porównać do żadnej chyba kampanii ogłupiania. Ukuto nowy termin: “Efekt Tuska”. Dla mnie jedynymi “efektami Tuska”Czytaj Dalej »

Sejm - parodia demokracji

Jan Sporek wrzesień 8, 2014

Jednak muszę stwierdzić, że w mojej ocenie Tusk i Bieńkowska zrejterowali do Europy. Po prostu uciekli. Czytaj Dalej »

Forbes i…ja

Jan Sporek wrzesień 1, 2014

Cztery lata temu, w 2010 roku, pisałem regularnie, w każdą środę felietony do Nowego Dziennika, aż do czasu, kiedy 4 grudnia, 2010, niejaki Adam Włodyka, z New Jersey (jeśli to nie jest pseudonim…?)  zadzwonił na dyżur dziennikarski i poskarżył się red. Andrzejowi Dobrowolskiemu, że „…Sporek ze swoimi poglądami powinien raczej pisać w Gazecie Wyborczej”.  (wszyscy, którzy znają mnie i moje poglądy dziwili się setnie). Czytaj Dalej »